- Pomogę. - zaproponował ów pan, po czym wziął kobietę na swoje plecy i popłynął z nią w stronę brzegu.
Z jednej strony, chciałam wrócić z nimi, ale z drugiej - było tak dobrze. Ciepła i czysta woda, aż prosiła, żeby w niej zostać. Fale nie były problemem. Po dłuższej chwili, postanowiłam, że popłynę do małej wysepki, która znajdowała się niedaleko. Później, odczułam duże zmęczenie. Chciałam wrócić na brzeg, ale wolałam płynąć dalej, ponieważ byłam już blisko. Gdy wreszcie się na niej znalazłam, poczułam ulgę. Wysepka pokryta była zaroślami i piaskiem, a na niej rosły palmy, z których jedna połamana, sięgała z brzegu do wody. Weszłam na nią, wspinając się dalej, by wreszcie dojść do zarośli. Gdy w końcu się tam znalazłam, zaczęłam podziwiać. To była wtedy moja "samotnia". Czułam się wolna, czułam, że teraz mogę wszystko i nikt mi niczego już nie zabroni. Jednakże, to uczucie trwało krótko, do czasu kiedy z góry nie spostrzegłam człowieka, który najwyraźniej próbował się zabić.
To pierwszy post na nowym blogu. Nazywam się Paulina i mam 15 lat. Bardzo zależy mi na szczerych opiniach. Proszę, piszcie je pod postami - w komentarzach. Będę wdzięczna.
Pozdrawiam czytelników: Paula.
Z jednej strony, chciałam wrócić z nimi, ale z drugiej - było tak dobrze. Ciepła i czysta woda, aż prosiła, żeby w niej zostać. Fale nie były problemem. Po dłuższej chwili, postanowiłam, że popłynę do małej wysepki, która znajdowała się niedaleko. Później, odczułam duże zmęczenie. Chciałam wrócić na brzeg, ale wolałam płynąć dalej, ponieważ byłam już blisko. Gdy wreszcie się na niej znalazłam, poczułam ulgę. Wysepka pokryta była zaroślami i piaskiem, a na niej rosły palmy, z których jedna połamana, sięgała z brzegu do wody. Weszłam na nią, wspinając się dalej, by wreszcie dojść do zarośli. Gdy w końcu się tam znalazłam, zaczęłam podziwiać. To była wtedy moja "samotnia". Czułam się wolna, czułam, że teraz mogę wszystko i nikt mi niczego już nie zabroni. Jednakże, to uczucie trwało krótko, do czasu kiedy z góry nie spostrzegłam człowieka, który najwyraźniej próbował się zabić.
To pierwszy post na nowym blogu. Nazywam się Paulina i mam 15 lat. Bardzo zależy mi na szczerych opiniach. Proszę, piszcie je pod postami - w komentarzach. Będę wdzięczna.
Pozdrawiam czytelników: Paula.